Relacja ze szkolenia w ramach Amatorskiej Ligi Dziecięcej – powiat wadowicki

Zajęcia odbywały się w czwartki i piątki w godz. 16-19, w terminach od 20.09 do 19.10.

 

20.09.2018

 

Ruszyło szkolenie w ramach Amatorskiej Ligi Dziecięcej w powiecie Wadowickim J Chętnych było tylu, że ze względu na warunki lokalowe musieliśmy zamykać listy zgłoszeń! Na pierwszych zajęciach podzieliliśmy się na grupy: podstawową i średniozaawansowaną. Ta pierwsza poznawała świat szachów rozpoczynając swą piękną przygodę z królewską grą. Ta druga poznała znaczenie słowa „kompozycja” i próbowała zmierzyć się z matami w jednym ruchu. Na koniec przypomnieliśmy sobie czym jest roszada i jak ważną odgrywa rolę, a także omówiliśmy – na wyraźne życzenie zainteresowanych – bicie w przelocie 😉 Było świetnie, to baaaardzo dobry prognostyk na nadchodzące tygodnie.

 

21.09.2018

 

Dziś skupiliśmy się na omówieniu podstaw gry w debiucie. Poszły w ruch piony centralne, skoczki, gońce! Rozkręciliśmy się do tego stopnia, że po wytłumaczeniu zasad gry turniejowej zorganizowaliśmy szybki turniej P-15. Większość po raz pierwszy w życiu widziała zegar szachowy 😛 Były emocje przy kojarzeniach par, była prawdziwa rywalizacja przy szachownicy. Duch sportu unosił się równie mocno co para z gorących od wysiłku umysłowego głów.

 

 

27.09.2018

 

Poznajemy podstawowe otwarcia partii i elementarne motywy taktyczne, których zawsze należy szukać na desce. Dziś grupa podstawowa skupiła się na partii hiszpańskiej. Poznane założenia debiutu w przyszłości z pewnością pozwolą na wykorzystanie błędów przeciwników 😉

 

28.09.2018

 

Przy analizie partii hiszpańskiej padło pytanie „a co gdyby gońca postawić na c4?”. No to cóż, aż się prosi partia włoska! Grupa podstawowa zatem w pocie czoła szukała słabości czarnych w tym klasycznym otwarciu. Strzeżcie się rywale! Brońcie poprawnie pola f7! Grupa średniozaawansowana zdecydowała się rozwijać zmysł taktyczny poznając i rozwiązując zagadki dotyczące podwójnego uderzenia i związania. Wydawało się to takie proste, ale przy trudniejszych przykładach trzeba było się naprawdę wysilić 😉

 

 

04.10.2018

 

Czas na opanowanie właściwego wykończenia partii i wyczucie pojęcia siatki matowej. Grupa podstawowa szukała matów w jednym posunięciu. Łatwizna? Nie zawsze! Nasi instruktorzy mają takie diagramy, że i I kategorie musiały nad tym chwilę pomyśleć 😉 Grupa bardziej zaawansowana ćwiczyła maty w dwóch posunięciach. To już wyższa szkoła matowania, ale z czasem każdy zaczął przewidywać jak po pierwszym posunięciu odpowie ta strona, która niechybnie oczekuje na klęskę.

 

05.10.2018

 

Umiemy matować w jednym posunięciu, czas spróbować w dwóch – powiedziała z zapałem grupa podstawowa. A nie jest to prosta sztuka, i nawet nagi król stawiał zaciekły opór 😉 Nieco bardziej zaawansowani szachiści poznali znaczenie końcówki pionkowej. Często przecież cieniem pionka jest hetman, ale najpierw trzeba umieć go przemienić. Zatem w przeciągu kilku godzin wiedza szachowa młodych umysłów wzrosła niebotycznie. Proszę ich przepytać czym jest opozycja, pionek bandowy a nawet izolowany. Jesteśmy spokojni o odpowiedź 😉

 

 

11.10.2018

 

Przy okazji rozgrywanych partii okazało się, że matowanie hetmanem sprawia pewne trudności. W sukurs ruszyli instruktorzy i wyjaśnili matowanie ciężkimi figurami: wieżą, dwoma wieżami i hetmanem. Nagle okazało się, że to nie takie trudne 😉 Grupa zaawansowana próbowała (z różnym skutkiem) matować dwoma gońcami. Oj trzeba uważać i się namęczyć…

 

12.10.2018

 

Każdy okres nauki kończy się pewnym podsumowaniem zdobytej wiedzy i umiejętności. W związku z tym grupa podstawowa zrekapitulowała matowanie wszystkimi figurami ciężkimi, zaś grupa zaawansowana poznała siłę rażenia wież na pierwszej i ostatniej linii, czyli tzw. mat Reti’ego i Morphy’ego. Na koniec zagraliśmy kilka rund P’15. Gra praktyczna zawsze cieszy najbardziej 😉

 

 

18.10.2018

 

Powoli szykujemy się na turniej zwieńczający naukę w ramach „Amatorskiej Ligi Dziecięcej”, a więc trzeba praktycznie przygotować młodzież do zawodów. Jak wiadomo szachy to gra błędów, w związku z tym w ostatnim tygodniu zajęć skupiliśmy się na najczęściej popełnianych błędach w grze praktycznej. Przeanalizowaliśmy kilkukrotny ruch tą samą figurą, złą kolejność wyprowadzania figur do gry czy brak zrobionej we właściwym czasie roszady.

 

19.10.2018

 

Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy. Te pięć tygodni wspólnych działań nad szachownicą minęło niebywale szybko i instruktorom, i dzieciakom, i rodzicom. Jednak przed nami nadal turniej szkół z całego powiatu, dlatego na ostatnich zajęciach omówiliśmy szczegółowo zasady gry turniejowej – pracę sędziego, operowanie zegarem, kojarzenia systemem szwajcarskim czy kołowym. Po zdobyciu (i też częściowym podsumowaniu) tej wiedzy przystąpiliśmy do wieńczącej projekt rozgrywki tempem P’10. Na koniec podaliśmy sobie dłonie i rozstaliśmy się w baaaardzo miłem atmosferze , ale nie na długo 😉 Już 9 listopada widzimy się na turnieju powiatowym!